Witam, zima powoli ma się ku końcowi.

Na szczęście w tym roku była bardziej łaskawa dla naszych roślin niż w zeszłym, które tym razem były chronione przed mrozem śnieżną pokrywą. O czym wiosną nie możemy zapomnieć?

O czym wiosną nie możemy zapomnieć?

Trawnik

  • wertykulacja – w większości rejonów Polski śnieg leżał dość długo. Wiosenne czesanie trawy na pewno pozwoli szybko wystartować naszemu zielonemu dywanowi, aby znów mógł cieszyć oko kolejny sezon.
  • nawożenie – dla aktywnych polecam doraźne nawozy – w czerwcu nakarmimy trawnik kolejną dawką nawozu azotowego, pamiętajcie: lepiej mniej niż więcej. Dla tych mniej aktywnych polecam nawozy długo działające.
  • puste miejsca – prawdopodobnie odparzenia od zalegającego śniegu, lekko wzruszamy glebę, dosiewamy nasiona(najlepiej tą sama mieszanką z której powstał trawnik), lekkie grabienie w celu wymieszania nasion z glebą, dociskamy z braku walca stopą i podlewamy.
  • jeśli w sezonie nasz trawnik przypomina leśne runo pod względem występowania grzybów, a teściowa nie zaszczepiła w glebie pieczarek istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia chorób grzybowych, co robimy? Oprysk fungicydem.
  • jeśli jesienią spostrzegliście że miejscami – płatami trawa żółknie to bardzo możliwe że występują pędraki bądź inne szkodniki glebowe. Niestety wiosną tego czy pędraki występują nie jesteśmy w stanie stwierdzić bo ich aktywność dopiero wzrasta od sierpnia. Drutowce raczej wielkiego spustoszenia w trawnikach nie sieją.

Rośliny

  • gatunki okryte na zimę w cieplejsze dni(3-5st.C) możemy powoli „wietrzyć”, nie należy się jeszcze śpieszyć z odkrywaniem roślin. Lepiej robić to stopniowo
  • sprawdzamy co wymarzło całkowicie i usuwamy, jeśli zależy nam na jakiejś roślinie sprawdźmy pędy przy ziemie, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo że roślina odbije. Chodź wiosenny start zajmie jej więcej czasu niż innym roślinom. Wspomnianej cierpliwości proszę nie stosować do róż i innych szczepionych gatunków. Jeśli część szlachetna przemarzła to podkładka na pewno odbije ale dzikiem. Jeśli mamy mało miejsca w ogrodzie to lepiej go usunąć wcześniej niż później karczować.
%d bloggers like this: